KAIROMA
KAIROMA Research Journal
Sezon 3

Sezon 3 — Przyszłość

Przyszłość rynku pracy nie zaczyna się jutro. Powstaje już dziś — w decyzjach ludzi, którzy zmieniają zawód, firm, które coraz dalej szukają pracowników, oraz miejsc, w których brakuje kompetencji potrzebnych właśnie teraz.

W tym sezonie nie próbujemy przewidzieć przyszłości. Przyglądamy się temu, co już się zmienia — i pytamy, dokąd może nas to zaprowadzić.

Sezon 1LudzieSezon 2PracaSezon 3PrzyszłośćSezon 4Kayroma
Raport terenowy / 001
Pytanie badawcze

Czy przyszłość pracy zaczyna się tam, gdzie kończą się granice?

Przez większość historii miejsce zamieszkania określało również miejsce pracy.

Człowiek pracował tam, gdzie żył, a firmy szukały pracowników przede wszystkim tam, gdzie same działały.

Ta zależność staje się coraz słabsza.

Dzisiaj ktoś mieszkający w Polsce może znaleźć pracę w Niemczech, Holandii, Norwegii albo w zupełnie innym miejscu w Europie. Firma, która nie znajduje odpowiednich pracowników w swoim regionie, może rozpocząć poszukiwania setki lub tysiące kilometrów dalej.

Praca zdalna przesunęła granice jeszcze bardziej. W niektórych zawodach człowiek nie musi nawet zmieniać miejsca zamieszkania, żeby pracować dla firmy znajdującej się w innym kraju.

Ale możliwość przekroczenia granicy nie oznacza jeszcze, że znika odległość. Pozostają język, kwalifikacje, dokumenty, różnice w prawie, wynagrodzeniach, kulturze pracy i sposobach opisywania doświadczenia zawodowego.

Pozostaje również informacja. Człowiek musi wiedzieć, że gdzieś istnieje właściwa możliwość zawodowa. Firma musi wiedzieć, że gdzieś istnieje człowiek posiadający potrzebne kompetencje.

Międzynarodowy rynek pracy może więc być ogromny, a jednocześnie pozostawać zaskakująco mały dla tych, którzy widzą tylko jego niewielki fragment.

Być może w przyszłości pytanie „gdzie pracujesz?” będzie znaczyło coś zupełnie innego niż dzisiaj.

A być może ważniejsze stanie się inne pytanie: jak daleko naprawdę sięga miejsce, w którym człowiek może być potrzebny?

„Granica może oddzielać państwa. Nie musi oddzielać możliwości.” — KAYROMA Research Journal
Na marginesie dzisiejszej daty

Dziś przypada Światowy Dzień Roller Coastera oraz Międzynarodowy Dzień Latarni Morskich. Dwa święta, które pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego. Jedno przypomina o gwałtownych zmianach kierunku. Drugie — o punkcie, który pozostaje widoczny nawet wtedy, gdy droga prowadzi przez nieznane. Rynek pracy potrafi być jednym i drugim. A kiedy praca, ludzie i możliwości coraz częściej przekraczają granice, być może potrzebujemy nie tylko odwagi, żeby ruszyć w drogę. Czasem trzeba również wiedzieć, czego szukać na horyzoncie.

Raport terenowy / 002
Pytanie badawcze

Czy za kilka lat będziemy szukać zawodów, czy umiejętności?

Przez wiele lat zawód był jednym z najprostszych sposobów opisywania człowieka na rynku pracy.

Elektryk. Spawacz. Programista. Kierowca. Pielęgniarka. Mechanik. Inżynier.

Jedno słowo potrafiło powiedzieć bardzo dużo. Ale świat pracy zmienia się szybciej niż nazwy zawodów.

Technologie przejmują część obowiązków. Automatyzacja zmienia procesy. Sztuczna inteligencja zaczyna wykonywać zadania, które jeszcze niedawno wydawały się zarezerwowane dla człowieka.

Jednocześnie pojawiają się nowe zadania, nowe specjalizacje i kompetencje, dla których czasem nie istnieją jeszcze powszechnie rozumiane nazwy.

Człowiek może wykonywać ten sam zawód przez dziesięć lat, a pod koniec tego okresu jego codzienna praca może wyglądać zupełnie inaczej niż na początku.

Zmienia się więc również to, czego szukają pracodawcy. Coraz ważniejsze stają się nie tylko stanowiska i dyplomy, lecz konkretne umiejętności, doświadczenie, zdolność uczenia się, rozwiązywania problemów i odnajdywania się w nowych warunkach.

Problem pojawia się wtedy, gdy człowiek posiada potrzebną kompetencję, ale jego zawód nazywa się inaczej niż ten, którego szuka firma.

Albo gdy firma szuka określonego stanowiska, chociaż w rzeczywistości potrzebuje zestawu umiejętności, który może występować w wielu różnych zawodach.

Im szybciej zmienia się rynek pracy, tym mniej oczywiste stają się etykiety, którymi przez lata próbowaliśmy go uporządkować. Być może przyszłość nie zapyta więc przede wszystkim: „Kim jesteś z zawodu?”. Być może zapyta: „Co naprawdę potrafisz?”

„Nazwy zawodów opisują świat, który już znamy. Umiejętności mogą opisywać świat, który dopiero powstaje.” — KAYROMA Research Journal
Na marginesie dzisiejszej daty

Dziś obchodzony jest Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Przypomina o ludziach, którzy wykorzystują swoją wiedzę, doświadczenie i umiejętności tam, gdzie są one w danym momencie najbardziej potrzebne. To szczególny rodzaj pracy, ale kryje się w nim uniwersalna myśl. Kompetencje nabierają znaczenia nie wtedy, gdy potrafimy je dobrze nazwać. Nabierają znaczenia wtedy, gdy mogą komuś lub czemuś służyć. Być może dlatego przyszłość pracy będzie coraz częściej pytać nie tylko o to, jaki zawód wykonujemy, ale również: co potrafimy zrobić, kiedy naprawdę jesteśmy potrzebni?

Raport terenowy / 003
Pytanie badawcze

Co się stanie, kiedy pracowników będzie mniej niż pracy?

Przez pokolenia rynek pracy opierał się na prostym założeniu.

To człowiek szuka pracy. Składa dokumenty, odpowiada na ogłoszenia, przedstawia doświadczenie i próbuje przekonać firmę, że warto go zatrudnić.

Ale demografia zaczyna zmieniać tę relację.

W wielu krajach Europy społeczeństwa się starzeją. Kolejne pokolenia wchodzące na rynek pracy są mniej liczne niż te, które z niego odchodzą.

Jednocześnie gospodarka nadal potrzebuje ludzi. Potrzebni są specjaliści, technicy, pracownicy produkcji, kierowcy, opiekunowie, inżynierowie, monterzy, fachowcy i ludzie wykonujący tysiące innych zawodów.

Automatyzacja może zmniejszyć zapotrzebowanie na część pracy, ale nie oznacza świata, w którym człowiek przestaje być potrzebny. W wielu miejscach dzieje się coś odwrotnego.

Firmy coraz dłużej szukają pracowników. Rozszerzają rekrutację na inne regiony i kraje. Konkurują nie tylko o klientów, technologie i kapitał, ale również o ludzi posiadających odpowiednie kompetencje.

Pracownik, który kiedyś konkurował z innymi kandydatami o jedno stanowisko, może pewnego dnia wybierać pomiędzy kilkoma firmami poszukującymi właśnie jego doświadczenia.

To zmienia więcej niż rekrutację. Zmienia wynagrodzenia, warunki zatrudnienia, mobilność zawodową, relację między pracownikiem a pracodawcą i sposób, w jaki firmy będą musiały myśleć o ludziach.

Być może przez dziesięciolecia zadawaliśmy pytanie: jak człowiek może znaleźć właściwą pracę? Przyszłość może zmusić nas do zadania pytania odwrotnego. Jak właściwa praca znajdzie człowieka?

„Przez lata ludzie szukali pracy. Ciekawe, co się wydarzy, kiedy praca zacznie szukać ludzi.” — KAYROMA Research Journal
Na marginesie dzisiejszej daty

Dziś przypada Światowy Dzień Optymisty. To odpowiednia data, żeby zastanawiać się nad przyszłością rynku pracy. Możemy patrzeć na zmiany demograficzne, niedobór pracowników, automatyzację i migracje wyłącznie jak na problemy. Możemy również dostrzec w nich moment, w którym zmienia się znaczenie człowieka na rynku pracy. Jeżeli ludzi posiadających potrzebne kompetencje będzie coraz mniej, być może ich doświadczenie, czas i decyzje będą cenione bardziej niż dotychczas. Optymizm nie polega przecież na przekonaniu, że wszystko będzie dobrze. Czasem wystarczy dostrzec, że zmiana może otworzyć możliwości, których wcześniej nie było.

Raport terenowy / 004
Pytanie badawcze

Czy przyszłość pracy będzie miała adres?

Adres przez długi czas mówił bardzo wiele.

Gdzie człowiek mieszka. Gdzie może pracować. Do jakich firm ma dostęp. Jak daleko może codziennie dojechać.

Rynek pracy był w dużej mierze geografią. Dzisiaj ta mapa zaczyna się zmieniać.

Jedni ludzie pracują zdalnie dla firm znajdujących się setki kilometrów dalej. Inni wyjeżdżają do pracy za granicę na kilka tygodni lub miesięcy, realizują projekt i wracają.

Jeszcze inni przeprowadzają się na stałe, ponieważ możliwość zawodowa pojawiła się w innym mieście albo innym kraju.

Firmy również przestają patrzeć wyłącznie na własne otoczenie. Kiedy brakuje pracowników, specjalistów albo konkretnych kompetencji, obszar poszukiwania zaczyna się rozszerzać.

Najpierw na sąsiednie miasta. Potem regiony. Potem kraje.

W końcu powstają zespoły, których członkowie mieszkają w różnych miejscach, mówią różnymi językami i mają różne doświadczenia zawodowe, ale pracują nad tym samym problemem.

Nie każdy zawód może być wykonywany zdalnie. Maszyny, budynki, pacjenci, pojazdy, produkcja i infrastruktura nadal znajdują się w konkretnych miejscach. Ale nawet wtedy miejsce pracy i miejsce pochodzenia pracownika nie muszą być tym samym miejscem.

Przyszły rynek pracy może więc być jednocześnie bardzo lokalny i całkowicie międzynarodowy. Jeśli człowiek mieszka w jednym kraju, zdobył doświadczenie w drugim, pracuje w trzecim, a jego następna możliwość zawodowa znajduje się jeszcze gdzie indziej — gdzie właściwie znajduje się jego rynek pracy?

„Praca zawsze dzieje się gdzieś. Człowiek nie zawsze musi pochodzić z tego samego miejsca.” — KAYROMA Research Journal
Na marginesie dzisiejszej daty

Dziś przypada Międzynarodowy Dzień Upamiętniający Ofiary Aktów Przemocy ze Względu na Religię lub Wyznanie. To temat znacznie poważniejszy niż rynek pracy. Ale być może również tutaj istnieje myśl, którą warto zabrać ze sobą. Kiedy ludzie z różnych krajów, kultur, języków i środowisk pracują razem, bardzo szybko okazuje się, jak wiele ich łączy. Trzeba wykonać pracę. Rozwiązać problem. Dotrzymać słowa. Pomóc człowiekowi obok. Zbudować coś, co jutro będzie służyło innym. Pochodzenie, język czy przekonania nie muszą wtedy znikać. Po prostu przestają być jedyną rzeczą, przez którą patrzymy na drugiego człowieka. Być może świat, w którym częściej budujemy wspólny dobrobyt i jesteśmy sobie potrzebni, daje nam więcej powodów, żeby dostrzegać to, co nas łączy, zamiast szukać tego, co nas dzieli.

Raport terenowy / 005
Pytanie badawcze

Ile przyszłości już istnieje, ale jeszcze jej nie widzimy?

Przyszłość często wyobrażamy sobie jako coś, co dopiero nadejdzie.

Nowe technologie. Nowe zawody. Nowe sposoby pracy. Świat, którego jeszcze nie ma.

Ale część przyszłości może już istnieć.

Gdzieś jest firma, która dzisiaj szuka pracownika. Gdzieś jest człowiek, który właśnie szuka pracy albo zastanawia się nad zmianą swojego życia zawodowego.

Gdzieś istnieje kompetencja potrzebna do rozwiązania problemu. Gdzieś istnieje problem czekający na właściwą kompetencję.

Czasem dzieli je tysiąc kilometrów. Czasem jedna granica. Czasem inny język. A czasem tylko fakt, że żadna ze stron nie wie o istnieniu drugiej.

Przez trzy sezony przyglądaliśmy się ludziom, pracy i temu, co może nadejść. Widzieliśmy, jak wiele zależy od informacji, miejsca, języka, doświadczenia, kompetencji i momentu, w którym pojawia się możliwość.

Widzieliśmy również, że firmy mogą szukać pracowników, podczas gdy właściwi ludzie szukają pracy — i mimo tego nigdy się nie spotkać.

Rynek pracy opisujemy liczbą ofert, bezrobociem, zatrudnieniem, wynagrodzeniami i brakującymi specjalistami. Znacznie trudniej zmierzyć możliwości, które istniały przez chwilę, ale nigdy nie zostały wykorzystane.

Być może część tego, co nazywamy przyszłością, wcale nie wymaga czekania na nowy świat. Być może już istnieją ludzie. Już istnieją firmy. Już istnieje praca. Już istnieją kompetencje. Już istnieją możliwości. Pozostaje tylko pytanie: ile z nich nigdy się nie wydarzy, ponieważ pozostaną dla siebie niewidoczne?

„Nie każda przyszłość musi zostać wynaleziona. Niektóre przyszłości czekają tylko na moment, w którym staną się możliwe.” — KAYROMA Research Journal
Na marginesie dzisiejszej daty

Dziś przypada rocznica decyzji, po której Pluton przestał być klasyfikowany jako planeta. Pluton nie zniknął. Nie zmienił swojej orbity tylko dlatego, że zmieniliśmy jego kategorię. Zmieniło się nasze rozumienie tego, na co patrzymy. To całkiem dobre zakończenie sezonu poświęconego przyszłości. Bo nie wszystko jest tym, czym wydawało nam się na początku. Czasem problem nie polega na tym, że czegoś nie ma. Czasem patrzymy na coś od lat — używając kategorii, nazw i założeń, które przestały wystarczać. Dotyczy to planet. Być może czasami dotyczy również ludzi, pracy i możliwości. A wtedy nie zawsze trzeba zmieniać świat. Czasem najpierw trzeba zobaczyć go inaczej.

Sezon 3 dobiegł końca

Kończymy raportowanie w sezonie poświęconym przyszłości. Obserwowaliśmy granice rynku pracy, zmieniające się znaczenie zawodów i umiejętności, niedobór pracowników oraz miejsca, w których ludzie, firmy i możliwości mogą się spotkać.

Zebrane pytania prowadzą nas dalej. Następny sezon będzie nosił nazwę Kayroma.

Nie każda Kayroma pomaga znaleźć pracę. Jedna z nich robi podobno świetną kawę. ☕ Pozdrawiamy Acapulco.